Co to za szkolenia i co tam można robić w tym outdoorze?

  Dla osoby, która nie śledziła trendów ostatnich paru lat, rozpoznanie  wszystkich nowych, związanych z outdoorem nazw i terminów, może sprawić trudność. Nagle ileś osób siedzi zaszytych po lasach. I co oni tam robią?  Bushcraft, survival, trekking, trapping, kemping, preppering? Aby uzupełnić obraz tego, co można robić w lesie, jakie są zainteresowania czy formy spędzania wolnego czasu na łonie przyrody, przyjrzyjmy się temu, co one mają wspólnego ze Szkoleniami Outdoor.

    Jakie mamy typy szkoleń i dlaczego?

1. Turystyka i sporty jak kajakarstwo, trekking, turystyka górska, biegi na orientację itp. – każdy z nich w różnych odsłonach. Wiemy, z czym się wiążą, natomiast nie jeden z turystów przekonał się jak niewiele brakuje do katastrofy, kiedy natura pokazuje pazur. Dla każdej z tych grup – i nie tylko – dostosowujemy szkolenie pod kątem postępowania w przypadku, kiedy coś pójdzie źle: wymarzniemy, ktoś złapie kontuzję, atak histerii, oddzieli się od reszty, zgubimy się, wychłodzi, odwodni, lista nie ma końca ale procedury są prostsze, niż można przypuszczać. Więcej: na naszych szkoleniach dedykowanych konkretnym wyjazdom. Jedziesz na urlop = zgłoś się do nas. Przed wyjazdem.

2. Rekreacja. Tu poświęcimy więcej uwagi aby pokazać podłoża kilku nieporozumień:

        1) Obozowanie w lesie. Dla przykładu, w Ameryce to całkiem popularny rodzaj kempingu, w Polsce mniej, ze względu na obostrzenia prawne. Taka forma rekreacji polega na zabraniu ze sobą tyle cywilizacji, ile tylko kto zdoła i spędzenie weekendu z dziećmi, przyjaciółmi i ich znajomymi w dzikim lesie, na terenie parków, rozbijając sobie całkiem wygodne obozowisko. Ten rodzaj rekreacji ewoluował i przychodzi do nas od paru ostaniach lat w innej odsłonie:

         2) Obozowanie z wykorzystaniem minimum sprzętu (minimum backpacking camp). Wbrew pozorom, to coś zupełni innego, niż powyżej. Często mylone jest też z bushcraftingiem, o którym za chwilę. To nic innego jak odejście od konieczności zabierania kamperów, agregatów, namiotów wielkości dużego pokoju, lodówek i całej masy innych sprzętów. Tu satysfakcją jest możliwość zaprowadzenia dozy komfortu w terenie, oderwanie się od cywilizacji/miasta/codzienności/itp, nocowanie w lesie czy w górach, zabierając jedynie jeden, nieduży plecak. Tu nadal najczęściej wszystko mamy ze sobą, tzn. system spania i gotowania, picie, jedzenie, rozrywkę, oświetlenie itd.

          3) Bushcraft. Omówienie samego pojęcia to osobny, dłuższy temat na inną okazję. Polega – uwaga – na zaprowadzaniu cywilizacji w dowolnym dzikim terenie przy użyciu dostępnych tam zasobów i środków, w oparciu o to, co potrafimy i mamy ze sobą ale także dzięki znajomości przyrody, również w wymiarze praktycznego jej wykorzystania. Zdobywamy pożywienie na miejscu lub mieszamy z zabranym ze sobą, itp. W praktyce, zamiast namiotu, mamy szałas, zamiast kuchenki, ognisko, zamiast żywności liofilizowanej, młode pędy, liście, ryby i co tam uda się zdobyć. Celem nadal jest spędzenie w miarę komfortowego czasu z dala od cywilizacji. Opiera się natomiast w większej mierze o samo organizowanie sobie przestrzeni (nocleg, jedzenie, przedmioty codziennego użytku – nie wystrugałeś łyżki, to wyjazd się nie liczy! 🙂 ) a mniej na walorach turystycznych.

          4) Survival – tak, nadal coś takiego istnieje. Jest to zespół tego wszystkiego, co sprawia, że żyjemy w sytuacji, kiedy powinniśmy rychło przestać. Dotyczy więc sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia lub jednego z drugim. Czy można uprawiać survival? Oby nie! Kto chciałby pakować się samemu i to w ramach wypoczynku, w sytuację ekstremalną! Natomiast można oczywiście trenować konkretne umiejętności, elementy składowe, sprawdzać własne reakcje w konfrontacji z trudnymi sytuacjami. Jak szeroki jest tego zakres możecie zobaczyć na Wikipedii pod hasłem sztuki przetrwania. Istotą survivalu nie jest więc sporządzenie szałasu, ogniska i maści na złamaną nogę kolegi ale raczej zabranie go na bary i zniesienie do najbliższej pomocy lub inny sposób na jak najszybszewyjście z sytuacji zagrożenia. W praktyce potrafi jednak dość często być traktowany jako obozowanie z dala od cywilizacji z minimum lub brakiem jakiegokolwiek wyposażenia.

Co potrafi być w naszym leśnym świadku mylące to to, że survivalowcy uprawiają bushcraft a bushcraftowcy, formę kempingu w lesie. Cóż, nikt nikomu niczego nie broni! Każda forma turystyki czy rekreacji uprawiana z głową(!) jest godna zarówno pochwały, jak i dopingu.

Co więc oznaczają nasze Szkolenia Outdoor? Czerpanie garściami z naszego doświadczenia z wymienionych wyżej aktywności, w celu dania Wam, drodzy Uczestnicy i Przyjaciele, większej szansy na przeżycie sytuacji, która spotyka co roku kilkudziesięciu polskich turystów, kiedy okazuje się jak potężna i nieprzewidywalna jest natura i jak wyrafinowaną walkę o przetrwanie toczymy (kilkadziesiąt osób ROCZNIE umiera w Tatrach!).

Nasze szkolenia to również forma aktywnego spędzenia czasu, kreatywnej rekreacji na świeżym powietrzu oraz świetna zabawa nie tylko dla twardzieli.

To wszystko kryje się właśnie pod szyldem: Szkolenia Outdoor.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.