Fingertab czy rękawica?
To pytanie na które musi sobie odpowiedzieć każdy zaczynający przygodę z łucznictwem.
Ale wbrew pozorom odpowiedź nie jest jednoznaczna i wcale nie tak prosta jak mogłoby się wydawać.
Sam jestem po kilku ;latach z tabem i kilku z rękawicami. czemu więc o tym piszę? Po prostu rękawica przy mocniejszych naciągach kiepsko mi się sprawdziła i postanowiłem przejść na taba.
Summa summarum, na kupno w celach eksperymentalnych nowego taba z cordovanu lub kangura mi się chciało średnio (tym bardziej że na zakupie jednego by się nie skończyło, więc koszta byłyby mnożone – cordovan czy dobrze wyprawiony kangur do najtańszych nie należy).
A ponieważ kangura i jucht w różnych grubościach mam, logiczne było samodzielne uszycie dla siebie. Na dokładkę kilka moich „kangurzych” tabów już gdzieś tam hula po ludziach…
Zatem trzeba było spędzić pół godziny w warsztacie na wycinaniu i klejeniu, po czym kolejne 15 minut przed filmem szyjąc aby stworzyć platformę do testów.
Zatem: Licząc od cięciwy: kangur 0.8 mm – jucht 1.2 mm – zamsz bydlęcy 0.7 mm. „Ramą całości” jest 3 mm jucht. Wszystko sklejone i szyte, a na paluchu jest trzymane przez shock-cord 4mm i stoper.
Skąd taki wybór? Kangur jest tańszy od cordovanu a parametrami niewiele mu ustępuje (chociaż jest grono strzelców uważające iż kangur jest lepszy od cordovanu), a z kangura jest robionych mnóstwo zawodniczych tabów (Fairweather, Spiga, Kaya czy KSL).
Przy tworzeniu poniższego priorytetem nie była strona wizualna, a jedynie stworzenie platformy do testów.
Tak swoją drogą, kolejny będzie z silikonem zamiast juchtu w środku lub ze szkieletem z G10, micarty, poroża lub kydexu.

Test-Tab w całej okazałości.
Ładnie widać zarówno lico kangura, jak i środkowy juch bydlęcy i „shock pad” w postaci zamszu, również bydlęcego.
Całość szyta juchtem 0.8mm, krawędzie zgrubnie zabezpieczone „edge kote”.

Tak to się prezentuje „en face”.
Asymetria otworów na gumę nie wynika z niedbałości, lecz z chęci wymuszenia na tabie pracy wzdłuż palców. Osiowe zrobienie otworów, powoduje u mnie przekoszenie taba już po jego założeniu a tego chciałem uniknąć w czasie strzelania.
Kolejnym krokiem, jak już napisałem wyżej, będzie modułowa konstrukcja, ze sztywnym szkieletem.
Jakieś sugestie? Chętnei posłucham.
Pozdrawiam.
